
Drodzy,
Siostry i Bracia Pielgrzymi!
Pielgrzymka
radomska 6-13 sierpnia 2009 roku.
„Zacznij od nowa…” czyli kilka faktów z życia
grupy szóstej.
Tegoroczna
pielgrzymka przebiegła pod hasłem: „Diecezja szkołą i domem komunii”.
Nie zabrakło więc tematyki związanej z naszym byciem i działaniem w
Kościele, w nawiązaniu do działalności parafii i diecezji, ze
szczególnym uwzględnieniem wagi naszego zaangażowania w budowanie
wspólnoty parafialnej. Pielgrzymując na Jasną Górę modliliśmy się
również za nasze rodziny, aby umiały być odpowiedzialne za swój „domowy
kościół”, za kształtowanie postaw młodych, wreszcie za budowanie
jedności całego Kościoła.
Grupa szósta, tradycyjnie już, wyruszyła spod kościoła św. Jana w
Radomiu (fara) 6 sierpnia 2009 wraz z ks. Przewodnikiem Sławomirem
Knopikiem, ks. Witoldem Janusiem i ks. Marianem Kowalczykiem, pod
budynek seminarium przy ul. Młyńskiej, aby tam uczestniczyć we Mszy Św.
prosząc o potrzebne łaski na tej wymagającej drodze oraz o wysłuchanie
niesionych w sercu intencji. Uśmiechnięte twarze, radość ze spotkania z
zaprzyjaźnionymi braćmi i siostrami, a także wszechobecny entuzjazm były
zapowiedzią wyjątkowych dni. Pierwszy dzień bowiem, to nie tylko
zmaganie z trudem i przyzwyczajanie się do nieco większego fizycznego
wysiłku, ale to także okazja do wzajemnego „oswojenia się” ze sobą i
obowiązującymi regułami, odnośnie do zachowania się w drodze, ciszy
nocnej, ubioru czy dyscypliny. Wielu pątników pielgrzymowało z „szóstką”
już wiele razy, nie zabrakło jednak w jej szeregach również nowicjuszy.
Wszyscy starali się budować dobrą rodzinną atmosferę, aby nikt z
pielgrzymujących nie czuł się obco. Pomocą dla księży i wielką radością
dla pielgrzymów była obecność diakonów: Łukasza Grzejdy i Franciszka
Wielguta, a także kleryków Michała Tabaka i Dawida Drzażdżewskiego. To,
co wyróżnia grupę szóstą to również wspólnota stołu, czyli ciepły
posiłek w trakcie dnia. „Szóstka” może poszczycić się silną grupą
kucharsko-kwatermistrzowską (brat Janusz, brat Władysław, brat Zbigniew,
brat Mateusz, brat Zbigniew, brat Artur, brat Karol, brat Jarosław i
inni), której zawdzięczamy nie tylko pyszny obiad, ale i ciepłą wodę,
dawkę dobrego humoru, możliwość podładowania baterii w telefonach oraz
solidnie i sprawnie przewożenie bagaży i rozbijanie funkcyjnych
namiotów.
Każdy dzień pielgrzymki miał określoną strukturę, symbol i temat. W
czasie pierwszych dwóch dni zastanawialiśmy się nad rolą rodziny we
współczesnym świecie, mając za przykład Świętą Rodzinę z Nazaretu oraz
Rodziców Św. Teresy z Lisieux. W trakcie tych dni modliliśmy się o
świętość rodzin, które w otaczającej rzeczywistości mogą się łatwo
zagubić i przeoczyć to, co najważniejsze. Bardzo wymownym symbolem tej
pielgrzymki był dzień bez mediów. Wyłączenie telefonu komórkowego dało
możliwość nie tylko na wyciszenie się i refleksję, ale było również
próbą charakteru dla tych, którzy nie wyobrażają sobie chwili bez
komórki. Kolejne dni przybliżały nam tematykę, związaną z naszym byciem
w Kościele, zwracając szczególną uwagę na potrzebę zaangażowania się w
życie grup parafialnych i wzięcia odpowiedzialności za kształt parafii i
diecezji. Dużą pomocą w zrozumieniu tematyki dnia były wygłaszane
konferencje, przybliżające obraz rodziny i Kościoła oraz ich miejsce w
otaczającym świecie, kreowanym często przez media i zwyczajne
stereotypy. Każdy dzień rozpoczynały Godzinki, popołudniami modliliśmy
się modlitwą różańcową, w czasie której polecaliśmy Maryi nasze
intencje, oraz Koronką do Bożego Miłosierdzia. Codziennie pielgrzymi
mieli możliwość uczestniczenia w Mszy św. w trakcie drogi lub w miejscu
noclegu wraz z mieszkańcami goszczących nas miejscowości. Ważnym
akcentem każdego dnia była adoracja Najświętszego Sakramentu, dająca
czas na wyciszenie i ofiarowanie Panu Bogu swych intencji. Trudy
wędrówki umilała nam grupa muzyczna, która jak zawsze „spisała się na
medal”, grając, śpiewając i zarażając entuzjazmem bez względu na warunki
atmosferyczne. Wieczorną modlitwą pielgrzymów był Apel Jasnogórski.
Każdy dzień drogi przybliżał nas nie tylko do Jasnej Góry, ale także do
siebie nawzajem. W tłumie dało się zauważyć rodzące się znajomości i
przyjaźnie. Pogodne wieczory w Grodzisku i Krasicach, były świetną
okazją do lepszego poznania się w duchu radości i zabawy. Nie zabrakło
również okazji do świętowania ważnych uroczystości. Wspólnie
przeżywaliśmy 20 rocznicę pielgrzymkowego ślubu siostry Renaty i brata
Władysława, a także Mszę Św. Prymicyjną księdza Michała Olszewskiego i
księdza Piotra Chmieleckiego.
„Szósteczka”, wraz z całą pielgrzymką radomską, do stóp Jasnej Góry
dotarła 13 sierpnia 2009. Choć dzień przywitał nas strugami deszczu,
Maryja powitała nas w pięknym słońcu. Trudy pieszej pielgrzymki i
przebyte przeszło 230 kilometrów dawały się większości we znaki, ale
trud ten został sowicie nagrodzony niezapomnianą atmosferą „wejścia”. W
tym roku grupa 6 witała Maryję w jednakowych, niebieskich koszulkach,
które staną się znakiem rozpoznawczym tej grupy na najbliższe lata.
Piosenką grupy stał się nasz pielgrzymkowy przebój : „Może daleko”.
Wszystko co dobre, szybko się kończy. Pozostają jednak piękne
wspomnienia i nadzieja, że za rok znów wyruszymy razem w drogę, która
poprowadzi nas nie tylko na Jasną Górę, ale również w głąb siebie i
dalej prosto do Boga.
Justyna Dulęba
Zapraszamy
do naszej nowej Galerii

|
|